Laptopowe stukopisanie :) Przygoda z pisarską twórczością rozpoczęła się w 38 roku mego istnienia na Ziemi :) Dokładnie w miesiącu październiku. Wtedy zaczęłam spisywać pierwsze strony. Nie wiedziałam natenczas, jak poradzę sobie z tym wyzwaniem, ale czułam, że to właściwa ścieżka dla mnie prowadząca do nowego etapu życia. Książka powstawała około 10 lat, a to dlatego, że pracując zawodowo, nie miałam tyle sił w sobie, aby do niej się przyłożyć. Lecz, gdy zawód ostro wbijał się cierniami w plecy, postanowiłam zaryzykować i porzucić wyuczony fach. Na bezrobociu poświęcałam pisaniu więcej czasu. W okresie tym byłam dla siebie bardzo wymagająca. Czułam instynktownie, z jakich treści powinna składać się ta książka, i co winna przekazywać Czytelnikom, lecz styl pisarski w mojej ocenie, nie był jeszcze dość dobry. Zapewne przez to, że często sięgałam w zawodowej profesji do przepisów prawa, które nie są czułe na przejawy życia. Pisząc książkę, wyrabia...
Niejeden człowiek zanim zdecyduje się na zakup książki, pragnie zapoznać się z opiniami innych Czytelników. Oto niektóre z nich. Poniższe wypowiedzi pochodzą od bliższych znajomych autorki i jej koleżanek (5.03.22r.). Wrażenia po przeczytaniu Poczuć więcej : ** Przeczytałam książkę… Płaczę. Jestem żywym odbiciem Ciebie…. Przedstawienie postaci, opis życia codziennego, nieoczekiwane zmiany … monotonia życia każdego z nas. Chęć zmiany życia drzemie w każdej z nas, tylko z odważnym chwyceniem życia w swoje ręce jest już gorzej. Podzieliłam książkę na 4 etapy. Cześć I wstęp, opis postaci biorących udział w Twoim życiu, sytuację życia codziennego. Cz. II, w której zaczynają dziać się rzeczy, które pchają Cię do rzeczywistych zmian życia: pełnych wątpliwości, wahań… otwierających Ciebie na nowe doświadczenia, poznanie i otworzenie się na ludzi. Cz. III Wyjazd, w czasie którego poznajesz nowe otoczenie, ludzi, ich zachowania, emocje. To czas, w którym Ty sama otwierasz się na bodź...
Jak już wiesz z poprzedniego wpisu, pisałam książkę nie znając warsztatu. A to dlatego, że wyniosłam wykształcenie w dziedzinie zupełnie innej i dość mocno osadzonej w realu , niż twórczość literacka . Sięgałam po książki, biuletyny i po rozmaite artykuły, lecz były one związane z zagadnieniami zawodowymi. Na przyjemną beletrystykę nie starczało zwykle czasu albo nie miałam na to ochoty. W wolnych chwilach, wolałam relaksować się pośród grona bliskich mi osób Gdy zdecydowałam się na napisane książki, przyjęłam plan, że powinna być dla Czytelnika łatwa, krótka i treściwa w praktyczne informacje podróżnicze. Lecz upływ czasu skorygował owe podejście, i to w znaczący sposób. Treść ulegała przeobrażeniom z roku na rok, i z krótkiego poradnika turystycznego stała się opowieścią o życiu kobiety i jej duchowej odnowie. „Poczuć więcej” tworzyłam wprost z potencjału serca. To ono podpowiadało mi o czym napisać i w jaki sposób, by Czytelnik mógł...
Komentarze
Prześlij komentarz